Archiwum kategorii: Street photo

Olkusz street

Dzisiaj po dłuższej przerwie w streecie w końcu wyrwałem się z okowy pracoholika i poszedłem w plener, taki krótki bo mało czasu było ale postanowiłem skupić się mniej na ludziach a bardziej na otoczeniu.
Wynik wypadu wydaje mi się lepszy niż sądziłem, a to i tak nie wszystko, w końcu muszę mieć coś do wrzucenia później 🙂

Olkusz streetphoto w 10 minut

Po powrocie z wyprawy na Streetfoto do Londynu, chciałem spróbować jak mi pójdzie u nas w kraju 🙂 Wyzwanie było o tyle większe, że w małym mieście idąc z dużą lustrzanką nawet z małym obiektywem jest się dosyć widocznym, zwłaszcza jak nie ma dnia targowego. Widać wtedy jak ludzie spoglądają na faceta z aparatem pewnie coś szuka, może jakiegoś haka albo coś 🙂
To co chciałem osiągnąć osiągnąłem, to pierwsze zdjęcia u nas w kraju wykonane wychodząc frontem do ludzi a nie robione z tyłu.
Wnioski na przyszłość mam takie, że coraz bardziej podoba mi się ten typ fotografii, w dodatku dzięki temu na nowo odkryłem fotografię czarnobiałą. Zamierzam dalej trenować i rozwijać się w tym kierunku.
Poniżej kilka zdjęć jakie udało się wykonać w ciągu 10 minut idąc po ulicach.

Olkusz trip spontan day :)

Reasumując prawie spontaniczny wypad, w poszukiwaniu kadrów do akcji pod nazwą „Dzień z życia Olkuszanina – edycja wiosna 2013” zaowocowawszy w całkiem kilka ciekawych kadrów.
Jak już  wcześniej prawdziwy samuraj powinien mieć aparat zawsze przy sobie bo nigdy nie wiadomo co przyjdzie/spotkasz przed obiektyw 🙂

 

Olkusz Street Photography #2

Dzisiaj kilka fotek z krótkiego wypadu na ulicę w moim mieście Olkuszu.
Muszę przyznać, jest różnica pomiędzy dużym miastem jak Kraków(nie wspominając o Nowym Yorku czy Londynie)  a małym Olkuszem. Ludzie nie są przyzwyczajeni, że ktoś im robi zdjęcia i co chwila pytają po co to jest, ale z miłą satysfakcją obserwowałem jak po wytłumaczeniu im po co to robię rozumieli i nie denerwowali się a nawet uśmiechali i życzyli powodzenia 🙂

Może takimi małymi kroczkami przyzwyczaję ludzi do obecności obiektywu i w przyszłości nie będzie to takie krępujące dla nich jak i dla mnie 🙂

Fotek nie jest dużo, ale zawsze coś.
Miłego oglądania.

Dzień z życia Olkuszanina :)

Poniżej kilka fotek jakie ostatnio poczyniłem, motywacją i tematem była akcja pod nazwą „Dzień z życia Olkuszanina” zorganizowaną przez „klub fotograficzny” znajdujący się oczywiście w Olkuszu.

Muszę powiedzieć, że takie akcje motywują jednak do działania, a wydaje mi się to ciekawsze niż cykanie w studio, przynajmniej osobiście to tylko subiektywna ocena.

Fotograf jak samuraj sprzęt powinien mieć przy sobie :)

Zabawna historia, chyba czas pogodzić się z tym, że aparat trzeba nosić nawet jak nie planujemy sesji w danym dniu.

Wczoraj po przygotowaniach na wernisaż wyprawy do Kopalni soli w Wieliczce wracałem do domu, akurat miałem aparat żeby porobić backstage. Wychodząc z Domu Kultury patrzę a tam dwóch gości coś wymachuje jakieś ognie coś… Tak odruchowo stanąłem no i okazało się, że to kuglarze, a że była nic ciemno, ognie fajnie wyglądały więc wyciągnąłem aparat bez namysłu i zrobiłem kilka zdjęć, licząc że któreś wyjdzie bo lampy nie miałem założonej a czas gonił 🙂

Poniżej efekt kilku fotek, myślę że jak na te warunki z takim małym czasem efekt wyszedł zacnie, nie mogę się doczekać kolejnych sesji już tym razem z przygotowaniem 🙂