Miesięczne archiwum: Grudzień 2012

Księżyc w pełni

Dzisiaj postanowiłem, że wykorzystam teleskop do zrobienia zdjęć księżyca. Dokupiłem więc odpowiednie przejściówki i połączyłem teleskop z moim Nikonem. Poniżej fotka księżyca jaką udało mi się zrobić. Nie jest to ideał bo jak zapiąłem body do teleskopu okazało się, że nie jestem w stanie go wyważyć odpowiednio więc zdjęcie jest niejako z ręki zrobione ale następnym razem lepiej wyważę całość i użyję wężyka spustowego. No i księżyc w pełni może i jest ładny z ziemi, ale na zdjęciach lepiej wychodzi jak nie jest w pełni.

Ahhh kiedy to było

Przypadkiem odgrzebałem stare zdjęcie mojego synka, z rynku w Krakowie. To chyba była jesień albo wiosna 😛 mniejsza o to ale bardzo mi się podoba wyraz twarzy synka. Jak spoglądam na to zdjęcie to od razu mi się chce uśmiechnąć czyli sam pozytyw.

Sesja w przejściu podziemnym

Jakoś na początku zimy zanim spadł śnieg, postanowiłem pofocić synka w przejściu podziemnym u nas w Olkuszu. Spodobało mi się graffiti jakie tam namalowano, a że synek lubi klimaty riderów BMX to połączyłem te rzeczy.

Warsztaty fotografii studyjnej

Wczoraj w MOK Olkusz, w ramach Olkuskiego Klubu Miłośników Fotografii odbyły się warsztaty dla klubowiczów. Tematem warsztatów była fotografia studyjna.
Prowadzący kolega Piotrek Kajda prezentował techniki wykorzystywane w fotografii studyjnej. Ja jako członek klubu udostępniłem pomocnicze lampy i softboxy oraz skupiłem się na reportażu z warsztatów. Zapraszam do oglądania galerii 🙂

Uzupełniamy… starsze sesje

Poniżej kilka fotek ze starych sesji jakie wykonywałem podczas uczenia się obsługi aparatu, sprzętu oświetleniowego i innych technik, które wyczytałem na internecie np. szkło. W ramach życia bloga będę uzupełniał fotki w galerii. Proszę więc o cierpliwość 🙂

Ciasteczkowa sesja

Czas karmienia… yyy albo malowania…:-)
No dobra a poważnie to plan był prosty zrobić fajne fotki dzieciom, postanowiliśmy z żoną dać im ciastka, które w zestawie zawierają lukier do malowania. Wyszło myślę smacznie i ładnie 🙂

Małe duże…

Chyba każdy patrząc na zwykłą ścierkę wie jak ona jest zrobiona. Żadna filozofia, trochę tkaniny poprzeplatanej i wszystko prawda?
Pomimo że temat może i banalny to w makro świecie wydaje się jakby bardziej interesujący, zwykła nić niby jedno a składa się z mniejszych nitek… ale dość zanudzania.
Wczoraj postanowiłem odkurzyć stary mieszek do makro i postanowiłem coś sfocić, a że akurat napatoczyła się ścierka no to proszz 🙂